Miss Flamingo

No kocham kombinezony, szczególnie te, które nosi M:) Świetnie na niej leżą… Zawsze miałam do nich słabość. Przygodę z nimi zaczęłam jednak zbyt wcześnie, gdy M nosiła jeszcze pieluszkę. To był zły pomysł. Do dziś zwracam uwagę na ich wykończenie.

Wybieram te, na zatrzaski lub wiązane. Mówię nie kombinezonom, które są zapinane na guziki. To zawsze wymaga pomocy i ingerencji rodzica a dziecko w tym wieku, chce być totalnie niezależne. Mam słabość do printów w stylu vintage…Przypominają mi moje dzieciństwo i ubranka, które szyła mi babcia. Kiedy zobaczyłam kombinezon w różowe flamingi, wiedziałam, że muszę go mieć! To bardzo dobra inwestycja. M skończy 6 lat dopiero we wrześniu a rozmiar 7 leży na niej idealnie – wystarczy podwinąć nogawki. Wiem, że długo go ponosi. Dodatkowy plus przyznaję za możliwość prania w pralce oraz brak konieczności prasowania. Po wyschnięciu wygląda idealnie! Super sprawa dla zabieganych mam:)

overalls  BLEU COMME GRIS PARIS / trainers BENSIMON

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s